Opisów, jak postawić Ubuntu na Macbooku w sieci nie brakuje. Ot choćby i tu
Ale czy warto to robić, skoro wszysto działa tak pięknie? Nawet bateria cudnie grzeje w kolana w te długie jesienne wieczory. :)
Sam już nie wiem, czy warto zajmować część dysku, żeby mieć na notebooku swoją ulubioną dystrybucję linuksową. A poza tym to jednak wymaga trochę krwi, potu i łez… Lektura opisów pokazuje, że trzeba by poświęcić parę godzin na instalację. I tak już się waham od trzech dni. Ubuntu or Not Ubuntu – oto jest pytanie.